Bicie butelek
Porterament, czyli inaczej bicie butelek to obyczaj występujący na Kujawach, znajduje jednak swoje odpowiedniki noszące inne nazwy na terenie naszego kraju. Wieczorem przed ślubem do domu panny młodej przybywają znajomi, którzy najczęściej nie zostali zaproszeni na wesele, z butelkami i innym szkłem. Biją butelki na chodniku, a czasem nawet o budynek mieszkalny przyszłej żony. Im więcej szkła będzie stłuczonego, tym większe szczęście będzie miała para młoda na nowej drodze życia. Każdy, kto zbije choć jedną butelkę, musi być poczęstowany czymś dobrym, najczęściej gorzałką lub plackiem, dlatego panna młoda często sama nosi butelki i kieliszki. Zdarza się jednak tak, że oprócz szklanych butelek ludzie przynoszą ze sobą donice, szklanki, słoiki, a i zdarzały się przypadki, że przynieśli nawet stary telewizor. Przed domem panny młodej panuje chaos butelkowy, a za posprzątanie tego bałaganu odpowiedzialny jest pan młody, który po odejściu ostatniego gościa biega z miotłą i czyści podwórko panny młodej. Zabawa niezła, ale ile butelek się marnuje