Nabici w butelkę
Nabić kogoś w butelkę oznacza po prostu kogoś oszukać. Pewna firma wysyłkowa handlująca zdobionymi butelkami zrobiła w konia swoich klientów. Owe zdobione butelki nie były tyle warte, ile zażadała za nie firma. Poza tym zdobienia butelek po bardzo krótkim czasie odczepiały się od jej powierzchni ukazując wadliwy towar. Butelki stały się więc przedmiotem kłótni między klientami a firmą. Pewien pan, który zakupił zdobioną butelkę od owej firmy, zgłosił sprawę butelkową do sądu. Jednak sąd nie skazał firmy na żadną karę grzywną, a kazał jedynie skupić jej sprzedane butelki i oddać je do reciklingu. Firma nie mając pieniędzy na odkupienie butelek od klientów, wymyśliła sobie, że każdy posiadacz zdobionej butelki powinien zatroszczyć się o nią sam. Zdenrwowani klienci w końcu odpuścili i sami zorganizowali kontener na butelki. Na owym pojemniku ktoś napisał:" Butelki za drogie na wyrzucenie". Po pewnym czasie kontener zapełnił się i klienci musieli wynająć firmę transportującą, aby pozbyć się na zawsze wadliwych butelek. Po raz ostatni widzieli je w śmieciarce, jak zmierzały do wielkiej przetwórni butelek.